Droga życiowa
Ja już wybrałem. Zapewne, jak mnie czołg na wojnie nie rozjedzie, to się zasłużę ludzkości pisaniem stron www, czyli mówiąc po ludzku - webmasterką. Na zamówienie, choć czasem też za darmo. Mam jakieś zacięcie do tego. Także sprawy związane z bazami danych i takie tam podobne rzeczy. Jak skończy się okres matur, od razu wezmę się do roboty. Może się nauczę ASP :) A to są propozycje, które odpadły:
- programista gier komputerowych - nie znam c++ dobrze
- developer programów użytkowych - powód j/w
- serwisant - zbyt mało komputerów w życiu naprawiłem
- i tam pare innych ...
W dalszych planach mam zamiar założyć firmę komputerową, może jakąś hurtownię. Pomoże mi w tym the best friend lepszy od wszystkich mend, Żyguś. Będzie to raczej dodatek, praca na pół etatu aniżeli praca, na którą będę poświęcał cały dzień/życie.

21:20:33 1. żyguś powiedział(a):
FAjny wierszyk. A co do firmy to się zobaczy. Jak już planowaliśmy ja i Kuba mamy zostac miliarderami i w przeciągu 5 lat zająć 2 miejsce na liste Forbes'a. Nie jesteśmy zachłanni 2 miejsce styknie :) A dobrze się składa bo ty będziesz się zajmował w naszej company programowaniem a ja składaniem kompów. Nie jeden komp się złożyło :)
21:29:48
Damy sie pocieszyć Billowi 1. miejscem jeszcze, niech ma radość z życia. Ale tak za 7 lat to skoczymy na 1. miejsce :)
21:55:53
Nieznanie C++ nie jest powodem... No akurat w przypadku gier bardziej, ale wśród użytków? E, wśród dziesiątek popularnych języków możesz znaleźć coś, co Ci odpowiada.
Patrz, a ja taką samą drogę życiową wybrać zamierzam ;-) Webmasterka to jest to.
14:12:49 4. Medeis powiedział(a):
"Oszukali mnie...!" Wy tez :P a co ze mna, jeszcze niedawno mialem byc w spolce....