Zamek błyskawiczny
Aj aj, ostatnio sporo słychać na ten temat. Krakowska TVP poświęciła tej zasadzie aż 3 odcinki swojego programu "Jedź bezpiecznie". I prawdopodobnie będzie tych odcinków więcej.
Co mi się nasunęło na myśl teraz ? Po prostu dziwne zachowane kierowców. Zauważyłem, że na każdej dwupasmowej jezdni, każdy kierowca stara się jak najdłużej jechać pasem lewym, do samego końca. Dopiero jak będzie zasygnalizowane zwężenie jezdni, to taki kierowca dopiero wtedy zjeżdża na prawy pas.
W przypadku drogi dwupasmowej, która jest remontowana i następuje zwężenie mamy DOKŁADNIE tą samą sytuację. Jednak kierowcy już wcześniej ustawiają się na pasie prawym, a niektórzy idioci blokują ruch na lewym pasie. Spotkaliście się z czymś takim na normalnej drodze, bez remontów ? Chyba rzadko albo bardzo rzadko.

15:27:38 1. x powiedział(a):
Ja bym powiedział, że większość ustawia się na prawym pasie (choć mają wolny lewy jeszcze kilkadziesiąt metrów!),
nieliczni jadą lewym do końca (brawo!, niestety głównie „wpychacze” bo mentalność normalnych krajowych kierowców jest bardzo dziwna – boją się jechac lewym jak dużo stoi po prawej, bardzo dziwne),
idioci występują (niestety, głównie „duże” auta, bo sobie wolą z kolegą z prawej strony przez szybę pogadać przy okazji blokowania; metoda, dzwonić do pracodawcy, że debil tarasuje drogę),
przy samym zwężeniu i tak nie umieją jechać na zamek (patałachy, ani ci z lewej, ani ci z prawej).
Jeśli jazdy na zamek nie będą uczyć na kursie prawa jazdy to w życiu w ten sposób w PL się nie będzie jeździło. Niestety.